Apetyt na śledzie mam raz na kilka lat :) tą sałatkę pochłonęłam sama prawie całą, znaczy to, że MUSI ona być dobra :). Dobrze jest zwrócić uwagę na jak najlepszą jakość śledzi oraz na to, że ziemniaki powinny być ugotowane w mundurkach i odparowane i oczywiście o odmianie sałatkowej (klejące, z dużą ilością skrobi).
6 płatów śledziowych, namoczonych
6 ogórków konserwowych
6 ziemniaków ugotowanych w mundurkach
1 cebula (najlepiej czerwona)
kilka ziarenek pieprzu
2-3 łyżki majonezu
Filety śledziowe po namoczeniu płuczemy, osuszamy i kroimy mniej więcej na kostkę 1x1cm. Ogórki i ziemniaki kroimy w kostkę podobnej wielkości. Cebulę siekamy drobno. Tłuczemy ziarenka pieprzu. Wszystko razem mieszamy z majonezem i wstawiamy do lodówki na co najmniej godzinę w celu przegryzienia.
Sałatka miło się komponuje z jajkami na twardo. Na śniadanie jest bezcenna....
Zawsze lubiłam dobrą kuchnię oraz podróże. Pomimo tego, że jestem mamą mogę te pasje kontynuować - nasi Synowie mają podobne upodobania jak my. Na blogu będę opisywać życie naszej czteroosobowej rodzinki - jak jemy, gdzie jemy i co jemy. Smacznego!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą majonez. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą majonez. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 19 listopada 2012
sobota, 13 października 2012
Surówka colesław
Któż jej nie zna, kto jej nie jadł coleslaw - jedna z najbardziej popularnych sałatko/surówek we wszelkich fast foodach. Nie powinna nam się jednak tylko z fast foodami kojarzyć, bo przecież jest zdrowa, mimo, że może odrobinkę kaloryczna ;)
- 1/4 główki posiekanej w dowolny sposób białej kapusty (ja wolę piórka niż wersję mini)
- 2 marchewki starte na grubej tarce
- 1 cebula drobno posiekana w kosteczkę
Wszystko mieszamy i zalewamy sosem przygotowanym z:
4 łyżek cukru
1/2 szklanki majonezu
3 łyżek mleka
1 i 1/2 łyżki octu winnego (ja się machnęłam i dodałam też balsamiczny, myślę, że wyszło na plus)
soku z pół cytryny
soli i pieprzu
Colesław najlepszy jest po przegryzieniu się w lodówce, czyli po kilku godzinach.
P.S. w mojej wersji obecna jest też gotowana kukurydza, ale tylko dlatego, że akurat miałam ją pod ręką i pasowała. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)