Strasznie dawno nie pisałam, co więcej pichcę też rzadko. Moich dwóch synów póki co zabiera mi większość doby, mam nadzieję, że z czasem proporcje czasu wolnego i tego poświęconego obowiązkom się wyrównają.
Tymczasem zapraszam na ucztę dla podniebienia. Ciasto do którego możemy użyć wszelkich owoców: malin, truskawek, jagód, borówek, czy co tam ktoś jeszcze lubi. Idealne w upalny dzień prosto z lodówki, lekkie, nie za słodkie, pyszne po prostu :) Nie lubię ciast, gdzie trzeba się namęczyć i wychodzi nam kilka porcji, dlatego u mnie standardowo przepis na dużą blachę, bez męczenia się.
Najpierw przygotowujemy galaretkę, gdyż potrzebuje ona dużo czasu na ścięcie się, w tym czasie my będziemy robić pozostałe składowe ciasta.
2 galaretki o dowolnym smaku (najlepiej pasujące smakiem i kolorem do naszych owoców) robimy pomniejszając ilość wody łącznie o szklankę (250ml) i odstawiamy do stężenia.
KREM:
500g mascarpone
200ml śmietanki kremówki 36%
100g cukru pudru (modyfikujemy w zależności od upodobań)
Mascarpone ubijamy z cukrem pudrem, dodajemy do tego ubitą na sztywno śmietanę, mieszamy i odstawiamy do lodówki.
BISZKOPT:
na każde jajko przypada 1 łyżka mąki pszennej, 1 łyżka mąki ziemniaczanej i 2 łyżki cukru.
U mnie:
4 jajka
4 łyżki mąki pszennej
4 łyżki mąki ziemniaczanej
8 łyżek cukru
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
Białka ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec ubijania cały czas ubijając dodajemy cukier i stopniowo żółtka. Mąki mieszamy z proszkiem do pieczenia, wsypujemy do masy jajecznej, delikatnie mieszając.
Ciasto pieczemy w rozgrzanym piekarniku w temperaturze 180ºC przez około 35 - 45 minut (do tzw. suchego patyczka).
Na wystudzony biszkopt nakładamy krem (możemy wmieszać do niego część owoców), na krem rozsypujemy owoce, wszystko polewamy tężejącą galaretką. Wstawiamy na noc do lodówki. Rano robimy sobie kawkę i wcinamy :)
Zawsze lubiłam dobrą kuchnię oraz podróże. Pomimo tego, że jestem mamą mogę te pasje kontynuować - nasi Synowie mają podobne upodobania jak my. Na blogu będę opisywać życie naszej czteroosobowej rodzinki - jak jemy, gdzie jemy i co jemy. Smacznego!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wypieki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wypieki. Pokaż wszystkie posty
sobota, 3 sierpnia 2013
czwartek, 23 maja 2013
Nigella i jej babka jogurtowa z najnowszej książki Nigellissima
Oj zaniedbuję mój blog.... ale jak tu stać przy garach z 1,5 metrowym obwodem brzucha ;) lada dzień urodzę, ogarnę się i mam nadzieję, że wrócę do regularnej aktywności, choć pewnie z bardziej dietetycznymi potrawami.....
Tymczasem na zakończenie etapu ciążowego kolejna porcja kalorii :) Pyszna babka jogurtowa z nutką cytryny, ponieważ miałam potrzebę smaku czekoladowego całość polałam czekoladą, Wy możecie ograniczyć się do cukru pudru lub lukru :) Babeczka bardzo przyjemna w smaku, taka prosta, ale czasem te najprostsze rzeczy są najlepsze. Szybko się ją robi, jeszcze szybciej zjada, polecam przede wszystkim teraz, póki nie ma jeszcze owoców, pyszna z mlekiem..
150g jogurtu naturalnego
150g oleju
3 jajka
200g cukru
2 łyżeczki cukru waniliowego
skórka starta z 1/2 cytryny
175g mąki pszennej
100g mąki ziemniaczanej
Do polania/posypania:
czekolada lub cukier puder lub dowolny lukier.
Oddzielamy białka od żółtek. Białka ubijamy na sztywną pianę. Żółtka osobno ucieramy z cukrem i jogurtem na puszystą masę. Ucierając wlewamy olej, dodajemy cukier waniliowy i skórkę cytrynową. Łyżką mieszamy sypkie składniki (obie mąki) do uzyskania gładkiej masy. Następnie dodajemy delikatnie ale dokładnie pianę z białek. Ciasto przelewamy do foremki z kominem (średnica 22-25 cm) i pieczemy w temperaturze 180st. C przez około 30-35 min do suchego patyczka. Wyjmujemy jeszcze ciepłą na talerz i polewamy/posypujemy tym na co mamy ochotę.
Smacznego!
środa, 10 kwietnia 2013
Szybkie i proste ciasto bez pieczenia czyli 3 BIT
Uwielbiam to ciasto, choć zawsze wydawało mi się za trudne i za pracochłonne do zrobienia. Nie wiem skąd ten pomysł :) to banalny aczkolwiek przepyszny deser, robiony w międzyczasie bez ryzyka, że nie wyjdzie. Moje modyfikacje polegały na tym, że uczyniłam to ciacho jak najmniej słodkim - do budyniu dodałam tylko połowę cukru, a do sporej ilości bitej śmietany raptem łyżkę pudru. Ale jeśli komuś nie przeszkadza ogrom słodyczy, niech doda więcej, ciasto jest oczywiście najlepsze na drugi dzień, ale wtedy jest go już niewiele :)
3 BIT z kwadratowej blachy
ok. 4 paczek herbatników (część można wymienić na krakersy)
1 puszka masy kajmakowej (400 g)
750 ml mleka
150 g masła
1/2 szklanki cukru
2 opakowania budyniu śmietankowego/waniliowego
400 ml śmietany 36% + 1 łyżka cukru pudru
1 łyżka żelatyny
1 czekolada do starcia
Najpierw należy zrobić budyń z pomniejszonej ilości mleka (750 ml zamiast litra). Ostudzić. Ubić masło na puch z cukrem i powoli dodawać po łyżce budyniu, miksować aż uzyskamy jednolitą masę.
Na dnie formy ułożyć ciasno herbatniki. Masę kajmakową włożyć do garnuszka i lekko podgrzać, rozprowadzić na herbatnikach. Na kajmaku ułożyć kolejną warstwę herbatników lub krakersów. Na to wyłożyć masę budyniowa, następnie przykryć ostatnią warstwą herbatników. Na herbatniki wyłożyć warstwę ubitej śmietany z 1 łyżką cukru pudru (można dodać trochę fixu lub jak ja łyżkę żelatyny rozpuszczonej w 1/4 szklanki gorącej wody). Na śmietanę zetrzeć czekoladę. Wstawić na kilka godzin do lodówki.
3 BIT z kwadratowej blachy
ok. 4 paczek herbatników (część można wymienić na krakersy)
1 puszka masy kajmakowej (400 g)
750 ml mleka
150 g masła
1/2 szklanki cukru
2 opakowania budyniu śmietankowego/waniliowego
400 ml śmietany 36% + 1 łyżka cukru pudru
1 łyżka żelatyny
1 czekolada do starcia
Najpierw należy zrobić budyń z pomniejszonej ilości mleka (750 ml zamiast litra). Ostudzić. Ubić masło na puch z cukrem i powoli dodawać po łyżce budyniu, miksować aż uzyskamy jednolitą masę.
Na dnie formy ułożyć ciasno herbatniki. Masę kajmakową włożyć do garnuszka i lekko podgrzać, rozprowadzić na herbatnikach. Na kajmaku ułożyć kolejną warstwę herbatników lub krakersów. Na to wyłożyć masę budyniowa, następnie przykryć ostatnią warstwą herbatników. Na herbatniki wyłożyć warstwę ubitej śmietany z 1 łyżką cukru pudru (można dodać trochę fixu lub jak ja łyżkę żelatyny rozpuszczonej w 1/4 szklanki gorącej wody). Na śmietanę zetrzeć czekoladę. Wstawić na kilka godzin do lodówki.
piątek, 29 marca 2013
Bananowa baba z sosem karmelowym na tropikalną wielkanoc
Za oknem śnieg i mróz a w kalendarzu informacja, że pojutrze Wielkanoc.... hmmm na przekór pogodzie zrobimy więc babkę bananową. Babka miała być chlebkiem, ale w damskiej wersji prezentuje się znacznie lepiej, a sosik karmelowy własnego pomysłu dodał jej finezji i genialnego smaku. Polecam, nie tylko na śnieżną Wielkanoc :)
Ciasto bananowe:
200 g mąki
150 g cukru
Sos karmelowy:
1 szkl cukru
150 ml śmietany 36%
2-3 łyżki masła
Cukier rozpuszczamy na patelni (nie mieszając). Do rozpuszczonego dodajemy śmietanę i masło, mieszamy i gotujemy ok 10 min na maleńkim ogniu - powinno trochę zgęstnieć. Studzimy na tyle, by nie był to wrzątek, ale tak aby nadal dało się łatwo rozprowadzać. Polewamy babe obficie.
Pychota, najlepiej jeszcze na ciepło :) można poszaleć z bitą śmietaną jeśli ktoś ma w nosie kalorie.
Ciasto bananowe:
4 dojrzałe banany
2 łyżeczki proszku do
pieczenia
1/2 łyżeczki sody
1/2 łyżeczki soli
2 jajka
100 ml oleju roślinnego
1 łyżka cukru waniliowego
Mieszamy mąkę z proszkiem,
sodą i solą. Jajka ucieramy z cukrami i olejem na gładką masę. Dodajemy rozgniecione widelcem banany i
dobrze mieszamy. Suche składniki dodajemy do masy bananowej, mieszamy do połączenia.
Ciasto przekładamy do
nasmarowanej masłem i wysypanej mąką formy z kominem (dużej). Pieczemy w 170 C przez ok. 45-50 min.
najlepiej sprawdzić to wbijając w ciasto
patyczek. Jeśli wychodzi suchy to znaczy, że jest upieczone. Wykładamy na kratkę aby ostygło.
Sos karmelowy:
1 szkl cukru
150 ml śmietany 36%
2-3 łyżki masła
Cukier rozpuszczamy na patelni (nie mieszając). Do rozpuszczonego dodajemy śmietanę i masło, mieszamy i gotujemy ok 10 min na maleńkim ogniu - powinno trochę zgęstnieć. Studzimy na tyle, by nie był to wrzątek, ale tak aby nadal dało się łatwo rozprowadzać. Polewamy babe obficie.
Pychota, najlepiej jeszcze na ciepło :) można poszaleć z bitą śmietaną jeśli ktoś ma w nosie kalorie.
czwartek, 21 marca 2013
Babka pomarańczowa na wielkanoc i nie tylko.
Zaczynam etap babek :) Kupiłam sobie super książkę "Babki i wieńce" C. Bardi, mam również nowiutką formę do pieczenia z kominem. Pierwsze próby pokazały, że ten rodzaj wypieków szybko ma szanse stać się moim ulubionym - robota żadna, ciasto pięknie wypieczone dzięki kominowi. Przy małym nakładzie otrzymujemy 10-12 porcji ciasta, nie jest więc tak, że się nastoimy przy garach a potem w 5 minut wszystko zniknie, nawet zmywania nie ma za dużo. No ale do rzeczy, jako pierwsza została przeze mnie wykonana pomarańczowa babka proszkowa.....
Ciasto:
300g mąki
2 ł proszku do pieczenia
1/4 ł soli
150g miękkiego masła
250g miękkiego serka (może być z wiaderka)
skórka starta z 1-2 pomarańczy
350g cukru
3 duże jajka (u mnie 4 normalne)
2 ł cukru waniliowego
Glazura:
200g cukru pudru
łyżka masła
sok z 1 pomarańczy
1. Rozgrzej piekarnik do 180 stopni
2. Wysmaruj masłem i wysyp mąką formę z tuleją (kominem) o wielkości 23-25 cm
3. Wymieszaj mąkę, proszek i sól
4. Masło, serek, cukier wan, skórkę pomarańczową zmiksuj na głądką masę
5. Dodaj cukier zmiksuj do jasnej masy
6. Dodaj po jednym jajki, miksując tylko do wymieszania składników
7. Dodaj mąkę miksując na wolnych obrotach
8. Nałóż do formy, piecz 40-50 minut, do suchego patyczka
9. Okrój nożem boki ciasta, żeby odeszło od fotmy, ale jeszcze przez 10-15 minut go nie wyjmuj
10. Wyjmij z formy i ostudź na kratce, ruszcie
Glazura:
Zmiksuj dokładnie wszystkie składniki
Polukruj ciasto.
Smacznego :)
piątek, 15 marca 2013
Sernik kajmakowy
Przepis znaleziony u White Plate. Sernik idealny jeśli mamy ochotę na dużo słodyczy i ciężkie ciasto. Każda warstwa wspaniale uzupełnia pozostałe, każdy smak idealnie współgra z innymi. Gratulacje Lisko!! Oryginał można zobaczyć tu. Polecam wielbicielom serników i tym, którzy do serników się dopiero przekonują.
Sernik kajmakowy:
Spód:
1 łyżka
cukru
Masa:
2 łyżki cukru waniliowego
3 jajka
1 łyżka
mąki pszennej
Masę
przełożyć na podpieczony spód, wyrównać wierzch i wstawić do piekarnika,
zmniejszając temperaturę do 180
st C. Piec 60-70 minut. Po 30 minutach należy sprawdzić
stopień upieczenia - gdyby sernik za bardzo się rumienił, trzeba przykryć
wierzch folią aluminiową.
Wyłączyć
piekarnik i ostudzić sernik przy uchylonych drzwiczkach piekarnika.
Kiedy
zupełnie ostygnie, wyjąć i przygotować polewę:
Polewa:
Pozostałą w puszcze masę kajmakową ogrzać w kąpieli wodnej, dodać 3 łyżki mleka i gotować na malutkim ogniu, aż masa stanie się
bardziej płynna. Jeśli będzie miała grudki, należy ją zmiksować. Zdjąć z ognia,
dodać 2 łyżeczki masła i dokładnie wymieszać.
Tak
przygotowaną polewą polać wierzch całkowicie ostudzonego sernika.
Posypać uprażonymi na patelni płatkami migdałów.
Wstawić do
lodówki na minimum godzinę.
środa, 13 marca 2013
Ciasto czekoladowe z serkiem mascarpone i sosem owocowym.
Ciasto dla miłośników ciast mało słodkich - ja będę je powtarzać w wersji słodszej - z czekoladą mleczną zamiast gorzkiej i większą ilością cukru w mascarpone. Użyłam mocno kwaśnych owoców, to też miało znaczenie. Jak widać można tu poszaleć tak, aby dopasować smak do własnych preferencji. Jeśli zaś przyłożymy się do dekoracji to ciasto nadaje się również idealnie na tort, tylko wtedy lepiej, żeby spędziło noc w lodówce i kroiło się bardziej widowiskowo ;)
Składniki na ciasto:
2 łyżki jogurtu naturalnego
2 łyżki miodu
2 jajka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 gorzkiej czekolady (50 g )
Składniki na krem mascarpone:
1 łyżka soku z
cytryny
2 łyżki cukru
Dodatkowo:
Sos owocowy, domowa konfitura, domowy dżem
Tabliczka czekolady gorzkiej
3 łyżki śmietanki 18% na polewę.
Wykonanie:
Ucieramy mikserem masło z miodem, dodajemy cukier, miksujemy, następnie jogurt i
miksujemy dalej na gładką masę. Przesiewamy mąkę z kakao, proszkiem do
pieczenia i powoli dodajemy do masy, na przemian z jajkami.
Nas koniec dodajemy posiekaną czekoladę i mieszamy łyżką.
Ciasto przelewamy do formy o wymiarach 21x21 cm lub małej
tortownicy. Pieczemy w temperaturze 170st przez około 40 min. W między czasie
można sprawdzić patyczkiem, czy ciasto już jest gotowe.
Krem:
Serek mascarpone mieszamy z sokiem z cytryny i cukrem na
gładką masę.
Upieczone ciasto studzimy na kratce, kroimy na dwa płaty i
przekładamy warstwą owocową, mascarpone i znów owocami.
Gotowe ciasto wykańczamy polewą czekoladową (podgrzewamy w
kąpieli wodnej śmietankę i czekoladę aż do rozpuszczenia i dokładnego
połaczenia).
czwartek, 28 lutego 2013
Ciasteczka pełnoziarniste ze snickersem
Szaleństw ze snickersami ciąg dalszy. Tym razem wersja dużo zdrowsza, bo ciasteczka razowe. Brak białej mąki w niczym nie przeszkadza, ciasteczka wychodzą tak pyszne, że nawet nie zauważymy, że to zdrowa wersja. Trzymane w pudełku wytrzymają spokojnie tydzień - pytanie czy Wy wytrzymacie, żeby ich wszystkich dużo wcześniej nie zjeść :)
Składniki:
2,5 szklanki mąki pełnoziarnistej
1,5 łyżeczki sody
1 szklanka cukru
1/2 szklanki masła orzechowego
2 jajka
1 łyżeczka cukru waniliowego
3 batony snickers
Snickersy pokroić na małe kawałki. Masło z mąką posiekać
drobniutko, dodać pozostałe składniki i zagnieść. Z ciasta odrywamy małe
kawałki, formujemy kulki i układamy w naprawdę dużych odstępach na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia a
potem delikatnie spłaszczamy. Pieczemy 10-15 minut w 190 stopniach C. Po
wyjęciu z piecyka zostawiamy do ostygnięcia i dopiero przekładamy najlepiej na
kratkę do całkowitego stwardnienia i ostudzenia.
czwartek, 21 lutego 2013
Snickers - ciasto (prawie) bez pieczenia :)
Zwykle piekę ciasta szybkie i proste, ale czasem gdy nachodzi mnie ochota na coś z kremem, kilku warstwowego szukam przepisu, który nie będzie wymagał kilku godzinnego stania w kuchni. Przepis na snickers jest idealny, pracy przy tym cieście prawie nie ma, trzeba tylko uzbroić się w cierpliwość i pozwolić masie przez noc zastygnąć dokładnie. Wylizywanie misek i łyżek przy jego robieniu daje nam zapowiedź rozkoszy, która nas czeka. Pyyycha, proste,szybkie, przesłodkie i przedobre!
Spód:
150 g czarnych markiz (Oreo lub np ich odpowiedniki z Lidla)
6 łyżek roztopionego masła
Przygotowanie:
Dno tortownicy (20-28 cm) wykładamy papierem do pieczenia. Ciastka kruszymy i mieszamy z masłem. Przesypujemy do tortownicy i dociskamy do dna. Pieczemy przez około 7 minut w piekarniku nagrzanym do 170 stopni. Studzimy.
Krem I:
250 g sera mascarpone
1 puszka gotowej masy krówkowej (400 g)
tabliczka białej czekolady, roztopionej w kąpieli wodnej
3 batony snickers
Krem II:
300 g śmietany kremówki 36%
1 płaska łyżka cukru pudru
Przygotowanie:
Ser mascarpone miksujemy z połową masy krówkowej. Dodajemy roztopioną białą czekoladę i znów miksujemy. Dwa batony siekamy na kawałki, dodajemy do masy i delikatnie mieszamy. Gotową masę wylewamy na wystudzony spód. Wstawiamy do lodówki, najlepiej na cała noc.
Chwilę przed podaniem ubijamy dobrze schłodzoną śmietanę kremówkę, dodajemy cukier puder i jeszcze przez chwilę ubijamy. Wykładamy na tartę wyjętą z lodówki. Ostatniego batona siekamy (tak jak poprzednie) i posypujemy nim górę tarty. Pozostałą część masy krówkowej ogrzewamy przez chwilę aby masa była płynna, i rozlewamy na wierzchu ciasta.
Nie cierpię fixów itp do śmietany, więc skazana byłam na to, że śmietana może nie być jak z obrazka i spłynąć, jeśli zależy Wam na efekcie wizualnym możecie dodać zagęstnik.
Spód:
150 g czarnych markiz (Oreo lub np ich odpowiedniki z Lidla)
6 łyżek roztopionego masła
Przygotowanie:
Dno tortownicy (20-28 cm) wykładamy papierem do pieczenia. Ciastka kruszymy i mieszamy z masłem. Przesypujemy do tortownicy i dociskamy do dna. Pieczemy przez około 7 minut w piekarniku nagrzanym do 170 stopni. Studzimy.
Krem I:
250 g sera mascarpone
1 puszka gotowej masy krówkowej (400 g)
tabliczka białej czekolady, roztopionej w kąpieli wodnej
3 batony snickers
Krem II:
300 g śmietany kremówki 36%
1 płaska łyżka cukru pudru
Przygotowanie:
Ser mascarpone miksujemy z połową masy krówkowej. Dodajemy roztopioną białą czekoladę i znów miksujemy. Dwa batony siekamy na kawałki, dodajemy do masy i delikatnie mieszamy. Gotową masę wylewamy na wystudzony spód. Wstawiamy do lodówki, najlepiej na cała noc.
Chwilę przed podaniem ubijamy dobrze schłodzoną śmietanę kremówkę, dodajemy cukier puder i jeszcze przez chwilę ubijamy. Wykładamy na tartę wyjętą z lodówki. Ostatniego batona siekamy (tak jak poprzednie) i posypujemy nim górę tarty. Pozostałą część masy krówkowej ogrzewamy przez chwilę aby masa była płynna, i rozlewamy na wierzchu ciasta.
Nie cierpię fixów itp do śmietany, więc skazana byłam na to, że śmietana może nie być jak z obrazka i spłynąć, jeśli zależy Wam na efekcie wizualnym możecie dodać zagęstnik.
wtorek, 12 lutego 2013
Owocowy sernik na zimno.
Serniki już na stałe zagościły w naszej kuchni. Tym razem kilogramowe wiaderko posłużyło do wyrobu dwóch dużych tortownic sernika na zimno. W wersji łatwiejszej/szybszej tortownicę wyłożyłam gotowymi biszkoptami, w drugiej zaś upiekłam w kilka minut spód biszkoptowy. Co prawda serniki kroi się i je dopiero na drugi dzień, ale na szczęście mróz za oknem i chłodzenie na balkonie pozwoliły mi cieszyć się ich smakiem już po kilku godzinach. Obie wersje bardzo polecam, zachęcam do eksperymentowania z ulubionymi owocami i smakami. Nie tylko dzieci będą zachwycone tym ciastem, dorośli również :)
Spód biszkoptowy dla ambitnych:
2 jajka
6 deko mąki
6 deko cukru
Zmiksować, wylać na spód dużej tortownicy, piec w nagrzanym do 180 stopni piekarniku ok 10 minut.
Lub: wyłożyć tortownicę biszkoptami lub herbatnikami.
Masa serowa:
50 dag twarogu z wiaderka
1 galaretka
szklanka śmietany kremówki
10 dag cukru
1 opakowanie cukru waniliowego
1 cytryna
Galaretkę rozpuścić w połowie zalecanej ilości ciepłej wody, ostudzić. Ser zmiksować z cukrami i śmietaną. Z cytryny zetrzeć skórkę, wycisnąć sok i dodać do galaretki. Galaretkę połączyć z masą serową, zmiksować.
Wyłożyć masę na biszkopt, wstawić do lodówki na kilka godzin.
Galaretka:
Przygotować galaretkę z połowy zalecanej ilości wody. Dodać do niej zmiksowane/przetarte owoce. Wylać na masę serową dopiero gdy ta będzie już dość ścięta. Wstawić do lodówki najlepiej na noc.
Lub na masie serowej ułożyć owoce, zalać tężejącą galaretką przygotowaną z połowy zalecanej ilości wody.
Spód biszkoptowy dla ambitnych:
2 jajka
6 deko mąki
6 deko cukru
Zmiksować, wylać na spód dużej tortownicy, piec w nagrzanym do 180 stopni piekarniku ok 10 minut.
Lub: wyłożyć tortownicę biszkoptami lub herbatnikami.
Masa serowa:
50 dag twarogu z wiaderka
1 galaretka
szklanka śmietany kremówki
10 dag cukru
1 opakowanie cukru waniliowego
1 cytryna
Galaretkę rozpuścić w połowie zalecanej ilości ciepłej wody, ostudzić. Ser zmiksować z cukrami i śmietaną. Z cytryny zetrzeć skórkę, wycisnąć sok i dodać do galaretki. Galaretkę połączyć z masą serową, zmiksować.
Wyłożyć masę na biszkopt, wstawić do lodówki na kilka godzin.
Galaretka:
Przygotować galaretkę z połowy zalecanej ilości wody. Dodać do niej zmiksowane/przetarte owoce. Wylać na masę serową dopiero gdy ta będzie już dość ścięta. Wstawić do lodówki najlepiej na noc.
Lub na masie serowej ułożyć owoce, zalać tężejącą galaretką przygotowaną z połowy zalecanej ilości wody.
wtorek, 5 lutego 2013
Tarta śródziemnomorska - quiche.
Tarty są szybkie, proste i smaczne. Sama nie wiem, czemu nie robię ich częściej. Są dobrą alternatywą, gdy mamy ochotę na pizze a w pobliżu nie ma pizzerii, lub nie chce się nam bawić z ciastem drożdżowym. Ta tarta jest bardzo pizzowa.
Spód zrobiłam jak zwykle:
1 szklanka mąki
1/2 kostki zimnego masła (125g)
1 jajko
sól
Siekam wszystko nożem aż pozostaną maleńkie kawałeczki masła, potem szybko zagniatam.
Do zamrażarki ciasta nie wkładam, ale jak ktoś chce to proszę bardzo, niech sobie te pół godzinki poczeka.
Natłuszczam formę, posypuję kaszką manną lub mąka razową i wykładam dość cienko ciastem (razem ze ściankami). Podpiekam kilka minut w nagrzanym do 200 stopni piekarniku po czym nakładam nadzienie:
1 niewielka cukinia pokrojona w plasterki
mieszanka suszonych pomidorów, papryki grillowanej, oliwek z oleju
czosnek
ok 100 gram ulubionej wędliny (oby nie suche kiełbasy, bo one nie nadają się do zapiekania), pokrojonej w paseczki
ok 150 g gorgonzoli
ok 1/2 szklanki mleka
2 jajka
Na ciasto ułożyłam plasterki cukinii, na to wymieszany ser, jajko i mleko z warzywami i wędliną.
Wstawiłam do nagrzanego piekarnika na ok. 30 minut (trzeba pilnować aby wierzch był ładnie zapieczony). I to tyle - można już jeść.
Spód zrobiłam jak zwykle:
1 szklanka mąki
1/2 kostki zimnego masła (125g)
1 jajko
sól
Siekam wszystko nożem aż pozostaną maleńkie kawałeczki masła, potem szybko zagniatam.
Do zamrażarki ciasta nie wkładam, ale jak ktoś chce to proszę bardzo, niech sobie te pół godzinki poczeka.
Natłuszczam formę, posypuję kaszką manną lub mąka razową i wykładam dość cienko ciastem (razem ze ściankami). Podpiekam kilka minut w nagrzanym do 200 stopni piekarniku po czym nakładam nadzienie:
1 niewielka cukinia pokrojona w plasterki
mieszanka suszonych pomidorów, papryki grillowanej, oliwek z oleju
czosnek
ok 100 gram ulubionej wędliny (oby nie suche kiełbasy, bo one nie nadają się do zapiekania), pokrojonej w paseczki
ok 150 g gorgonzoli
ok 1/2 szklanki mleka
2 jajka
Na ciasto ułożyłam plasterki cukinii, na to wymieszany ser, jajko i mleko z warzywami i wędliną.
Wstawiłam do nagrzanego piekarnika na ok. 30 minut (trzeba pilnować aby wierzch był ładnie zapieczony). I to tyle - można już jeść.
piątek, 18 stycznia 2013
Tatterowiec, czyli chleb razowy na zakwasie.
Chleb razowy ze sklepu jakoś mi nie podchodzi, ale jak pomyślę, że z prawdziwym razowcem ma niewiele wspólnego to nie ma się co dziwić. Upieczony w domu chleb razowy na zakwasie to kwintesencja zdrowia, a jeśli przepis pochodzi od Tatter, to dodatkowo mamy też kwintesencję smaku. Chlebek ten jest pyszny, aromatyczny, lekki, wszystko co najlepsze zamknięte w jednym bochenku.
400 g zakwasu żytniego
150 ml wody
100 g maki pszennej razowej
300 g mąki pszennej białej
1 łyżka soli
Dodatkowo ulubione ziarna, przyprawy, u mnie: czarnuszka, ziarna dyni, słonecznika, sezam, słód, rozbite w moździerzu na grube kawałki.
Wszystkie składniki na ciasto umieścić w maszynie do chleba wg kolejności: mokre, sypkie. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta 'dough'. Następnie gotowe ciasto przełożyć do foremki wysmarowanej masłem i wysypanej otrębami. Wierzch posmarować oliwą. Przykryć ściereczką i pozostawić do kolejnego wyrastania na kilka godzin. Przed pieczeniem posypać płatkami górskimi.
Wstawić do zimnego piekarnika, nastawić temperaturę 200ºC, piec 60 minut.
Spryskać kilkakrotnie wodą, gdy piekarnik będzie nagrzany.
Studzić na kratce.
400 g zakwasu żytniego
150 ml wody
100 g maki pszennej razowej
300 g mąki pszennej białej
1 łyżka soli
Dodatkowo ulubione ziarna, przyprawy, u mnie: czarnuszka, ziarna dyni, słonecznika, sezam, słód, rozbite w moździerzu na grube kawałki.
Wszystkie składniki na ciasto umieścić w maszynie do chleba wg kolejności: mokre, sypkie. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta 'dough'. Następnie gotowe ciasto przełożyć do foremki wysmarowanej masłem i wysypanej otrębami. Wierzch posmarować oliwą. Przykryć ściereczką i pozostawić do kolejnego wyrastania na kilka godzin. Przed pieczeniem posypać płatkami górskimi.
Wstawić do zimnego piekarnika, nastawić temperaturę 200ºC, piec 60 minut.
Spryskać kilkakrotnie wodą, gdy piekarnik będzie nagrzany.
Studzić na kratce.
wtorek, 15 stycznia 2013
Islandzkie bułeczki z marcepanem.
Ciasto (u mnie wyszły dwie blachy)
1 torebka (7 g) suszonych drożdży
1/2 szklanki wody
1 1/2 szklanki mleka
120 g miękkiego masła
1/2 szklanki cukru
1 łyżeczka soli
2 jajka
6 szklanek mąki pszennej
Nadzienie
200 g marcepanu (nie z lodówki - będzie łatwiej)
1 jajko
4 łyżki miękkiego masła
1 łyżeczka cukru waniliowego
Lukier
1 szklanka cukru pudru
3 łyżki śmietanki kremówki
1 szklanka płatków z migdałów do posypania
Do maszyny do pieczenia wrzucamy wszystkie składniki, ustawiamy program na wyrabianie i wyrastanie ciasta i czekamy aż się "samo zrobi". :)
Przygotowujemy nadzienie miksując składniki na gładką masę. Dodajemy ewentualne rodzynki, żurawinę, orzechy czy kto co lubi.
Wyrośnięte ciasto przekładamy na obsypany mąką blat i posmarowanymi olejem dłońmi rozciągamy je na duży dość cienki prostokąt. Na wierzchu rozsmarowujemy nadzienie, zwijamy jak roladę.
Tniemy na ok. 5 cm kawałki.
Formę wykładamy papierem do pieczenia i układamy w niej kawałki ciasta (nadzieniem do góry i do dołu). Pomiędzy nimi zostawiamy 3 cm odstępy.
Ciasto odstawiamy do ponownego wyrośnięcia na około 40 minut.
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Pieczemy około 30 minut. Mają być złotobrązowe z wierzchu. Gorące smarujemy lukrem.
Obsypujemy uprażonymi na patelni płatkami migdałów oraz dodatkową porcją dodatków użytych do nadzienia..
piątek, 4 stycznia 2013
Nietypowy makowiec.
Na Święta nie mogło zabraknąć makowca, jednak chciałam by był niestandardowy, szukałam, szukałam i znalazłam prawie roladę, ale z makiem na wierzchu. Spodobała mi się i ją zrobiłam. Wyszła i wyglądała imponująco. Na zdjęciach wypiek jest zrobiony z podwójnej ilości składników, ale lojalnie ostrzegam, że ledwie się mieście w piekarniku i łatwo jest go nie dopiec w środku. Połowa składników, czyli ilości z przepisu są spokojnie wystarczające dla kilku łasuchów.
350 g mąki pszennej
1 paczka suszonych drożdży (7 g)
100 g cukru
125 ml letniego mleka
25 g roztopionego masła
1 jajko
1/2 dużej puszki masy makowej (lub ok 400g domowej)
Sok z cytryny
Cukier puder.
Wszystkie składniki oprócz masła łączymy i wyrabiamy ciasto. Po
kilku minutach dodajemy roztopione, przestudzone masło i ponownie wyrabiamy.
Gdy ciasto jest dobrze wyrobione i odchodzi od ręki lub ścianek naczynia
odstawiamy do wyrośnięcia na ok. 1 godz.
Następnie wyrośnięte
ciasto wałkujemy na duży prostokątny placek, którego całą powierzchnię
smarujemy masą makową. Zwijamy w rulon, przecinamy wzdłuż na dwa pasy, które
następnie przeplatamy i tworzymy rozetę lub wieniec.
Pieczemy w temperaturze 170 C przez
ok. 45 min.
Z soku z cytryny i cukru pudru robimy lukier i polewamy nim naszego makowca.
Subskrybuj:
Posty (Atom)