Jabłka jem ostatnio codziennie, ponieważ pogoda zmieniła się na mglisto siąpiącą chłodnię zapragnęłam jabłek na ciepło. Najzybsze jest crumble jabłkowe. Moja wersja okazała się prawie granolą - różnica tkwiła jedynie w proporcjach - bo podstawą były jabłka. Oprócz obecności kruszonki to chyba jedyna różnica - płatków górskich, otrąb i wszelkich ziarenek było bowiem tyle, że mocno zblizyłam się do granoli :)
4 jabłka u mnie różnej maści i gatunków
garśc płatków owsianych górskich
kilka łyżek otrąb owsianych
sezam
pestki dyni
pestki słonecznika
płatki migdałów
kilka łyżek powideł śliwkowych (lub dowolnych innych, dżem też się nada)
u mnie dodatkowo ponieważ miałam akurat w lodówce kilka łyżek malin z syropu Babci
Wszystko razem mieszamy, wykładamy na wysmarowaną masłem formę (blachę lub naczynie żaroodporne) i wkładamy do piekarnika nagrzanego do ok 190 stopni na około pół godziny.
Chętni mogą przed pieczeniem posypać mieszankę kruszonką:
1 łyżka mąki
pół łyżki cukru pudru
pół łyżki masła
Ja dla pełnej rozpusty podałam crumble z kleksem kwaśniej śmietany z dodatkiem cukru waniliowego. Jesień od razu zrobiła się znośniejsza....
Zawsze lubiłam dobrą kuchnię oraz podróże. Pomimo tego, że jestem mamą mogę te pasje kontynuować - nasi Synowie mają podobne upodobania jak my. Na blogu będę opisywać życie naszej czteroosobowej rodzinki - jak jemy, gdzie jemy i co jemy. Smacznego!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kruszonka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kruszonka. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 25 października 2012
niedziela, 9 września 2012
Chałka z płatkami migdałowymi i kruszonką.
Chałka:
10 g suchych drożdży
550g mąki jasnej pszennej
1/2 szklanki mleka
1 jajko
2 łyżki miękkiego masła
1/2 szklanki wody
4 łyżki cukru
Kruszonka:
1 łyżka mąki
pół łyżki cukru pudru
pół łyżki masła (rozpuszczonego)
Opcjonalnie:
Garść płatków migdałowych,
Lub rodzynek,
Lub tłuczonych prażonych orzechów,
Lub kto co lubi
Mieszam wszystkie składniki w misce, po czym przekładam do pojemnika od maszyny do pieczenia chleba. Ustawiam na program do wyrabiania ciasta drożdżowego.
Półtorej godziny później wyjmuję z maszyny super urośnięte i wyrobione ciasto.
Ciasto gniotę chwilę na stolnicy, w celu odgazowania, ewentualnie podsypując mąką, aby nie kleiło się do rąk.Warkocz chałki zaplatam z 3 lub 4 ruloników, w zależności od humoru. Końcówki zawijam pod spód chałki.
Blachę do pieczenia wykładam papierem i kładę na niego gotową chałke. Smaruję rozbełtanym masłem i posypuję kruszoną, duuuużą ilością kruszonki ;)
(Kruszonkę robi się tak, że wrzuca się wszystko do kubka i miesza widelcem aż powstaną grudki).
Po ok. pół godzinie chałka jest już wielka i chce uciekać z blachy – oznacza to, że przyszedł czas włożyć ją do pieca nagrzanego do 180 stopni.
W piecu chałka ma spędzić ok. 25-30 minut, ja zawsze muszę ja obracać na różne strony bo ledwie mieści się w piecu.
Gdy kruszonka jest już przypieczona chałkę można wyjąć i starać się poczekać aż wystygnie – raz wychodzi to lepiej, raz gorzej J
Samodzielnie robiona chałka jest świeża i pyszna przez 3 dni, czwartego dnia nigdy nie doczekała, więc nie wiem co wtedy…
Polecam się nie bać i spróbować sobie taką zrobić, naprawdę żadna trudność a smak nieporównywalny z tą ze sklepu, nawet najlepszego.
Dzisiejszy post został przygotowany w ramach zabawy "Upiecz Smakowity Chleb!", której patronem są Zakłady Tłuszczowe "Kruszwica", producent margaryny "Smakowita".
czwartek, 16 sierpnia 2012
Wypasione crumble jabłkowe
Wypasione bo w wersji all inclusive :)
Wszędzie widzę crumble, zmobilizowało mnie to do zrobienia własnego, bo co się będę do cudzych zdjęć ślinić .... :)
Do brytfanki wrzucilam resztki ugotowanej kaszy jaglanej, na to obrane i pokrojone jabłka, na to sos truskawkowy dla słodkości, na to kruszonke, na to płatki owsiane. Do pieca na 30 miut mniej wiecej w temperaturze 180-190 stopni. Żeby było bardziej all inclusive serwowałam ze śmietanką zebraną z mleka od zaprzyjaźnionej krowy z cukrem waniliowym. PYSZNOŚCI!!!!
P.S.
kruszonki im wiecej tym lepiej, chyba że ktoś na diecie :)
podstawowe proporcje to:
łyżka mąki
pół łyżki cukru pudru
pół łyżki masła (rozpuszczonego)
Mnożymy to dowolną ilość razy w zależności od tego ile chcemy mieć kruszonki.
Mieszamy byle jak, może być nawet widelcem w kubku albo palcami w miseczce, mają być grudki, nie miksujemy i nie wczuwamy się, im mniej wyrabiania tym lepsza kruszonka. Kruszymy nad potrawą w palcach - i gotowe ;)
jaglanka-jabłka-sos truskawkowy:
zasypane dodatkami:
i wreszcie można jeść:
Subskrybuj:
Posty (Atom)